Sieć publicznych służb zatrudnienia – nowa jakość, czy kolejny unijny nonsens?



Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski powołały do życia ogólnounijną sieć publicznych służb zatrudnienia, która ma wesprzeć realizację celów dotyczących zatrudnienia w Unii Europejskiej, zapisanych w Strategii „Europa 2020”. Nowy byt ma przyczynić się między innymi do obniżenie bezrobocia wśród najmłodszych uczestników europejskiego rynku pracy. Pierwsze spotkanie Zarządu Sieci odbyło się 26 września w Brukseli.

Strategia „Europa 2020” to, według europejskich urzędników, „wizja społeczna gospodarki rynkowej dla Europy XXI wieku”. Wśród celów jakie stawia przed Europą „Strategia” jest między innymi podniesienie do 2020 roku wskaźnika zatrudnienia wśród kobiet i mężczyzn w wieku od 20 do 64 lat do poziomu 75%. Cząstkowy cel dla Polski został wyznaczony na 71%, z uwagi na niższy wskaźnik bazowy. Zgodnie z danymi dostępnymi na stronie Komisji Europejskiej na koniec 2013 roku ten wskaźnik dla naszego kraju wyniósł 64,9%, zaś dla całej Unii Europejskiej 68,5%. Wśród działań rekomendowanych Polsce w ramach Strategii 2020, obok aktywizacji zawodowej młodych, znajduje się także aktywizacja osób powyżej 50 roku życia oraz kobiet.

Jednym z głównych celów powołanej przez Unię Europejską sieci publicznych służb zatrudnienia jest więc obniżenie bezrobocia osób starszych oraz młodzieży do 25 roku życia. Ta ostatnia grupa jest szczególnie narażona na bezrobocie, co potwierdzają dane Eurostatu (dane za 2013 rok). Najwyższe bezrobocie wśród młodych utrzymuje się w Grecji i Hiszpanii. W tych krajach bez pracy pozostaje odpowiednio 58,4% i 55,7% młodych do 25 roku życia. Na tym tle Polska nie wypada najgorzej, bo bez pracy jest 28,1% aktywnych zawodowo młodych Polaków. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że wskaźnik bezrobocia dla wszystkich uczestników rynku pracy kształtuje się na poziomie 8,7% (dane Eurostat dla Polski za wrzesień 2014 roku), widać wyraźnie jak dużym problem dla młodych Polaków pozostaje brak pracy.

- Bezrobocie wśród młodych Polaków wynika z kilku przyczyn – Mówi Anna Wicha, Przewodnicząca Polskiego Forum HR, Dyrektor Generalna Adecco Poland – Jedną z nich jest pokutująca wciąż wiara w siłę dyplomu, która ma być gwarantem dobrej pracy i dostatniego życia. Dyplom nie gwarantuje niestety sukcesu i to co mogą robić młodzi ludzie, żeby zwiększyć swoje szanse na rynku, to zdobywanie doświadczenia zawodowego jeszcze w czasie nauki. Opublikowane niedawno wyniki badań jednego z polskich dzienników pokazały, że pracodawca chętniej zatrudni absolwenta z licencjatem, posiadającego doświadczenie z kilku firm, niż prymusa z dwoma dyplomami magisterskimi, ale bez jakiegokolwiek stażu pracy. Dodatkowo niezwykle pomaga elastyczność w oczekiwaniach młodych ludzi, którzy wchodzą na rynek pracy – zarówno w obszarze wynagrodzenia, rodzaju umowy , czasu pracy jak również zakresu zadań na danym stanowisku. Mowa oczywiści o elastyczności w ramach obowiązującego prawa pracy. – mówi Anna Wicha z Adecco Poland.

Na co mogą liczyć młodzi?

Za koordynację działań sieci publicznych służb zatrudnienia odpowiadać ma Zarząd sieci, w którym zasiadają przedstawiciele wszystkich państw członkowskich. Z ramienia Polski w Zarządzie zasiada Jacek Męcina, Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej w randzie Sekretarza Stanu. Pierwsze spotkanie Zarządu odbyło się 26 września w Brukseli.

Biuro Wiceministra Męciny precyzuje, że wspieranie wzrostu zatrudnienia osób młodych do 25. roku życia prowadzone jest na poziomie krajowym. A inicjatywą UE wspierającą te starania są „Gwarancje dla młodzieży” w realizacji których również uczestniczą polskie służby zatrudnienia. „Gwarancje dla młodzieży” to program wsparcia młodych na rynku pracy. Gwarancje są częścią „Pakietu na rzecz zatrudnienia młodzieży” wypracowanego przez Komisję Europejską. Program adresowany jest do osób w wieku 15-17 lat, które przerwały naukę, osób w wieku 18-24 lata, które nie są zatrudnione, nie uczą się i nie doszkalają, w tym również osób wymagających szczególnego wsparcia, osób w wieku 18-25 lat zarejestrowanych jako bezrobotni, w tym również studentów zaocznych i wieczorowych,

absolwentów szkół i uczelni, pozostających bez pracy w okresie 48 miesięcy po ukończeniu edukacji oraz do bezrobotnych w wieku 18-29 lat w zakresie wsparcia przedsiębiorczości.

Punktem wyjścia do uzyskania „Gwarancji dla młodzieży” będzie indywidualny plan działania, który pozwoli na dobranie najskuteczniejszej formy wsparcia. W ciągu 4 miesięcy od zarejestrowania w urzędzie pracy lub podpisania umowy z Ochotniczym Hufcem Pracy, młodemu bezrobotnemu przedstawiona zostanie propozycja stażu, szkolenia, dalszego kształcenia się, oferta pracy lub inna forma aktywizacji zawodowej.

Benchlearning czyli podpatrywanie dobrych pomysłów

Współpraca między krajowymi służbami zatrudnienia ma odbywać się poprzez tzw. benchlearning, czyli uczenie się oparte na analizie porównawczej. Zgodnie z dokumentami Komisji Europejskiej ma być to „proces tworzenia ciągłego i zintegrowanego połączenia pomiędzy działaniami związanymi z analizą porównawczą, a działaniami dotyczącymi wzajemnego uczenia się. Proces ten polega na identyfikowaniu skutecznych działań poprzez oparte na wskaźnikach systemy analizy porównawczej, w tym za pomocą gromadzenia danych, ich walidowania, konsolidowania i oceniania – przy wykorzystaniu odpowiedniej metodologii – oraz na wykorzystywaniu uzyskanych wyników do wymiernych i opartych na dowodach działań w zakresie wzajemnego uczenia się, w tym przy zastosowaniu modeli dobrych lub najlepszych praktyk”.

- W praktyce prace Sieci będą ukierunkowane na identyfikację czynników sprzyjających efektywności i stymulujących efektywność, wymianę informacji na ten temat i systematyczny proces uczenia się, który będzie wspierać strategiczne decyzje zarządcze podejmowane przez krajowe Państwowe Służby Zatrudnienia (PSZ) – tłumaczy przedstawiciel biura Ministra Jacka Męciny - Programy uczenia się z najlepszych wzorców będą wykorzystywać wskaźniki efektywności do określania obszarów wymagających poprawy i do lepszego zrozumienia wewnętrznych czynników stymulujących efektywność, które decydują o rezultatach i wynikach. Zadaniem PSZ będzie wykorzystywać i interpretować dane dotyczące wskaźników odniesienia i stosować je w działaniach zmierzających do poprawy efektywności.

- Te deklaracje Ministerstwa brzmią oczywiście całkiem nieźle – mówi Anna Wicha z Adecco Poland – pytanie tylko czy pójdą za tym rzeczywiste zmiany. Możliwość podpatrywania pomysłów stosowanych przez służby zatrudnienia w innych krajach to tylko pierwszy krok. Kolejny wiąże się z koniecznością dostosowania podpatrzonych pomysłów do polskich realiów, a to może wymagać np. zmian w prawie. Czy Ministerstwo jest gotowe zaangażować się w zmiany także na tym poziomie? I czy będzie miało dość siły, żeby przeforsować zmiany w Parlamencie? – zastanawia się Wicha. - To co wymaga jednak największej „reformy” i „przebudowy” to sposób myślenia przeciętnego pracownika PSZ, który dziś nie myśli o swojej pracy w kategoriach kojarzenia kandydata na pracownika z pracodawcą, ale raczej w kategoriach obsługi bezrobotnego. Nie jestem przekonana, że do takiej zmiany wystarczy kilka wyjazdów wiceministra do Brukseli. Tu potrzebna jest praca u podstaw - dodaje Dyrektor Generalna Adecco.